Cześć! Dzisiaj krótko ale na temat. Ostatnią spotykam się ze słowami:
- Czytasz?
- Jak można?
- Ja nigdy książki nie przeczytałem!
itp.
KLIK
KLIK
Problem czytelnictwa w Polsce wzrasta, większość Polaków przeczytało w ciągu roku tylko jedną książkę a część nawet ani jednej. Nie wiem, nie stać nas, przecież są biblioteki, wypożyczalnie a książki też nie są drogie można by zastąpić nią puszkę piwa lub paczkę papierosów. Czy to takie trudne? Popularny jest również problem przyznawania się do czytania. Takie osoby boją się, że ktoś ich wyśmieje, powie że książek się nie czyta. To zaczyna już podrastać pod przyznawanie się do wiary. Ja nie wstydzę się ani tego ani tego i jestem z tego dumny. Jestem katolikiem i kocham czytać książki.
Problem zaprezentuje też na obrazku.

- Czytasz?
- Jak można?
- Ja nigdy książki nie przeczytałem!
itp.
KLIK
KLIK
Problem czytelnictwa w Polsce wzrasta, większość Polaków przeczytało w ciągu roku tylko jedną książkę a część nawet ani jednej. Nie wiem, nie stać nas, przecież są biblioteki, wypożyczalnie a książki też nie są drogie można by zastąpić nią puszkę piwa lub paczkę papierosów. Czy to takie trudne? Popularny jest również problem przyznawania się do czytania. Takie osoby boją się, że ktoś ich wyśmieje, powie że książek się nie czyta. To zaczyna już podrastać pod przyznawanie się do wiary. Ja nie wstydzę się ani tego ani tego i jestem z tego dumny. Jestem katolikiem i kocham czytać książki.
Problem zaprezentuje też na obrazku.
Trafnie to ująłeś. A ja jestem z Ciebie dumna!
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńA ja czytam i się tego nie wstydzę :)
OdpowiedzUsuńMoże problem zaniku czytelnictwa w Polsce zmniejszy się, gdy e-booki staną się bardziej popularne. Myślę, że tej sytuacji winny jest obecny kryzys. Ludzie albo nie pracują i są w depresji, a wtedy nie mają ochoty i pieniędzy na książki, albo też pracują, a wtedy nie mają czasu, ponieważ ciągle drżą o to, czy tej pracy nie utracą, więc życia domowego prawie nie mają. Jeśli już znajdą czas, to włączają telewizor, ale i wtedy zdarza im się przysnąć ze zmęczenia. Myślę, że póki realia w Polsce się nie zmienią, taki stan czytelnictwa niestety się utrzyma, albo będzie jeszcze gorzej.
Dla mnie żaden film nie zastąpi książki czytanej w ciepłym łóżku, przy herbacie. Jest to moja intymna, osobista podróż do świata wyobraźni.
Ciekawy temat poruszyłeś, Michale.
Pozdrawiam Was :)
Małgośka
Szkoda, że nie borykamy się z problemem czytelnictwa, a problemem BRAKU czytelnictwa. Są jakieś chore trendy, które ukazują czytelników jako zahukanych, przymulonych wyrzutków społeczeństwa. Wg większości ludzi osoba, która czyta to nieciekawy, nudny, szary kujon. A przecież jest na ogół wręcz przeciwnie, bo czytanie rozwija osobowość i poszerza horyzonty.
OdpowiedzUsuńJa akurat uważam, że jeśli ktoś nie lubi czytać, to niech nie czyta. Mnie też nikt nie zmusza np do gry w piłkę nożną. Ale problem niskiego poziomu czytelnictwa w Polsce wynika chyba przede wszystkim z wychowania. Dzieci nie są przyzwyczajone do książek, nie są nauczone, że czytanie to świetna rozrywka. Dziecko nagle dostaje lekturę do przeczytania w szkole- często nieciekawą i zbyt obszerną i zmuszane jest do jej przeczytania. Wiadomo, że jeśli każemy komuś coś zrobić i wywrzemy na nim presję, to nie będzie mu to sprawiać przyjemności, choćby to było zjedzenie najpyszniejszego deseru. I w ten sposób wielu ludzi zniechęciło się do czytania. A szkoda.
Fajnie, że o tym napisałeś.
Pozdrawiam