Właśnie kończy się sezon letnich festiwali w Lublinie, jest co zarówno czas wspominania tych niezapomnianych chwil, a także podsumowywania tego co wyszło, a co nie. Dziś jednak postaram się opowiedzieć o tym w inny sposób. Nie będzie to recenzja, czy relacja jakich znajdziecie mnóstwo w krajowych i lokalnych mediach. Postaram się przybliżyć działanie festiwali od środka, ponieważ stały się one dużą częścią moich tegorocznych wakacji i otworzyły mnóstwo nowych dróg, poszerzając horyzonty i ucząc nowych rzeczy. Zapraszam na omówienie działania kilku największych letnich festiwali w Lublinie - oczami pracownika obsługi.
Aby zostać pracownikiem obsługi wydarzenia należy wcześniej zgłosić się do wolontariatu poprzez specjalny formularz, a następnie uczestniczyć w kilku spotkaniach dotyczących wydarzenia i zebrać potrzebną wiedzę, która następnie jest sprawdzana w teście. Potem zostaje już tylko odprawa i wydanie identyfikatorów, czy ewentualnych koszulek.
I oto jestem - gotowy na festiwal, dzielny pracownik obsługi.
Punkt informacyjny - trzon wydarzenia?
Sama opieka nad artystami w Lublinie wymaga przede wszystkim dobrej komunikacji i zrozumienia. Większość z nich to ludzie, którzy szybko uczą się wszystkich lokalizacji i wolontariusz tylko czuwa nad tym, aby na pewno wszystko szło jak najlepiej i przede wszystkim panuje nad ludźmi przybyłymi na występ. Z tym czasem jest problem, ale w końcu zawsze w jakiś sposób wszystko zostaje dopięte na ostatni guzik i występ można zaczynać. Taka funkcja jest z pewnością najbardziej rozwijająca, gdyż daje ogromne możliwości, nie narzuca ograniczeń i przede wszystkim sprawia, że poznajemy świetnych ludzi.
Sam wolontariat przy wydarzeniach kulturalnych to świetna przygoda, którą mogę polecić każdemu, szczególnie w Lublinie. W tym mieście jest to bardzo rozwinięta gałąź oferująca szereg możliwości i zdobicie wielu doświadczeń. Przede wszystkim jednak daje ogromną satysfakcję, że jako pracownicy obsługi wydarzenia partycypujemy w tworzeniu piękna, które doceniają tysiące uczestników - mieszkańców i turystów. Warto pomagać, a pomoc przy kulturze jest czymś jedynym w swoim rodzaju.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z facebookowych profili: Warsztaty Kultury, Noc Kultury, Inne Brzmienia oraz Philips Lighting Moc Światła.
Warsztaty Kultury - samorządowa instytucja kultury Lublina, organizator takich festiwali jak: Noc Kultury, Wschód Kultury Inne Brzmienia Art&Music Festiwal, Carnaval Sztukmistrzów, czy Jarmark Jagielloński.
Aby zostać pracownikiem obsługi wydarzenia należy wcześniej zgłosić się do wolontariatu poprzez specjalny formularz, a następnie uczestniczyć w kilku spotkaniach dotyczących wydarzenia i zebrać potrzebną wiedzę, która następnie jest sprawdzana w teście. Potem zostaje już tylko odprawa i wydanie identyfikatorów, czy ewentualnych koszulek.
I oto jestem - gotowy na festiwal, dzielny pracownik obsługi.
Punkt informacyjny - trzon wydarzenia?
Podczas tegorocznej Nocy Kultury (3/4 czerwca) odbyłem prawie czterogodzinny dyżur w puncie informacyjnym. Czy jest to zadanie proste i czego właściwie dotyczy? Oczywiście wolontariusze tam przebywający są głównym pośrednikiem przekazywania informacji o festiwalu. Oferujemy pomoc przy lokalizowaniu punktów programu, wydajemy informatory i przede wszystkim rozmawiamy z ludźmi, często polecając im przeróżne atrakcje. Zadanie może się wydawać niezbyt wymagające, jednak jest wręcz przeciwnie - szczególnie jak kilkugodzinny dyżur przypada w 30 stopniowym upale, w miejscu bardzo nasłonecznionym; lub trafi się na bardzo wymagających odbiorców. Dlatego też pracownikom punktu info należy się ogromny szacunek za wykonywaną pracę, za bycie podstawą całego festiwalu, bez której ten nie mógłby ruszyć.
![]() |
Fot. Ignac Tokarczyk |
Aby muzykom dobrze się żyło... no i dlatego dołóż więcej ciasteczek
Zostań w środku nocy, kiedy po skończonym koncercie wszyscy już pójdą. Przyjdź z samego rana, kiedy jeszcze nikogo nie będzie. Taaaak, czyli radosne życie opiekunów garderób. Funkcja mimo, że należy do prostszych i skupia się na wykonywaniu poleceń, jest również bardzo odpowiedzialna. Wszystko na zapleczu sceny ma wyglądać tak, jak jest to określone przez zespół. I tak wolontariusze oprócz wykładania ciastek, paluszków i alkoholu zajmują się chociażby bardziej wygórowanymi zadaniami, jak obieranie marchewek, czy krojenie selera oraz przygotowywanie innych rzeczy, które zażyczył sobie artysta. Same "ogarnianie" nie jest niczym ciężkim, a przy okazji można się nauczyć dużo o funkcjonowaniu zaplecza sceny, więc naprawdę bardzo miło wspominam moje dyżury podczas festiwalu Wchód Kultury Inne Brzmienia.
Zaopiekuj się milutkimi artystami
Na otwarte i komunikatywne osoby może czekać również inne zadanie, wymagające wielu godzin uwagi, rozmów i logistycznego myślenia. Mowa tu oczywiście o opiece nad gośćmi z zagranicy, którzy przybywają na lubelskie festiwale. Z pewnością jedno z najtrudniejszych, ale jednocześnie najciekawszych i najlepiej wspominanych zadań. Podczas Carnavalu Sztukmistrzów do opieki miałem przypisany francusko-belgijski zespół - Orchestre international du VETEX, jednak zanim jeszcze pojawił się on w Polsce, kilka dni wcześniej, w sytuacji awaryjnej, musiałem odebrać z lotniska Modlin dwójkę hiszpańskich artystów - El Cruce. Sam wyjazd okazał się naprawdę interesującym przeżyciem, a wcześniejszy stres stał się kompletnie nieuzasadniony.
![]() |
Fot. Robert Grablewski |
Sam wolontariat przy wydarzeniach kulturalnych to świetna przygoda, którą mogę polecić każdemu, szczególnie w Lublinie. W tym mieście jest to bardzo rozwinięta gałąź oferująca szereg możliwości i zdobicie wielu doświadczeń. Przede wszystkim jednak daje ogromną satysfakcję, że jako pracownicy obsługi wydarzenia partycypujemy w tworzeniu piękna, które doceniają tysiące uczestników - mieszkańców i turystów. Warto pomagać, a pomoc przy kulturze jest czymś jedynym w swoim rodzaju.
Wolontariusz, który ponownie się tu rozgościł
Michał Oleksa
![]() |
Fot. Philips Lighting Moc Światła |
Dzięki za podzielenie się wrażeniami, ja jednak poprosiłabym o więcej szczegółów dotyczących Carnavalu Sztukmistrzów i obszerniejszego opisu dni (a raczej nocy!) z powierzonymi opiece artystami :). Chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o Orchestre international du VETEX. Grają świetną, energetyzującą muzykę. Mogę liczyć na przeczytanie wywiadu z nimi na tej stronie?
OdpowiedzUsuńAha, i zabrakło mi filmu z twojej kamerki. Padła czy co? Te fotorelacje z targów książki i Falkona były super!